<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Notatki z podry"> 
<author_1=Halina Czerny-Stefaska>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="7">
<date=1953-07-12>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Poczdam
Znowu jed. Byam we Frankfurcie nad Odr. Bongartz dyrygowa symfoni Czajkowskiego, ja graam Griega program ten sam co w Lipsku i Berlinie. Na drugi dzie po koncercie znowu autem do Berlina. A dzie pniej do Poczdamu. Miaam tutaj recital chopinowski. Nareszcie peny recital  nareszcie Chopin. Grao mi si bardzo dobrze. Ciesz si tym bardziej, e jutro w Berlinie mam gra ten sam program w Domu Prasy. Kocz, auto ju czeka...
Berlin
Podczas wystpu w Domu Prasy spotkaa mnie mia niespodzianka. Przyszli do mnie z wizyt architekci polscy, ktrzy przybyli do Berlina, aby zapozna si z postpem budownictwa w stolicy Niemiec. Wszyscy modzi, przystojni. Rozmawialimy dugo i serdecznie.
Humor zepsu mi si na drugi dzie, podczas nagrywania do Radia. W studio berliskim nie uznaj adnej izolacji. Rezultat tego jest taki, e kady utwr mona nagrywa bez koca, bo stale co przeszkadza. Wystarczy, aby ktry z przechodniw kichn na ulicy, a ju trzeba przerywa i zaczyna od nowa. Jedno z preludiw Chopina nagrywaam 8 razy! Zmczyam si okropnie.
Poniewa w Berlinie mam swoj baz wypadow i tutaj waciwie stale mieszkam, miasto ju troch poznaam. Tyle ile mona pozna wielk stolic w cigu tak krtkiego czasu. Obecnie spogldam coraz czciej na wystawy. Mam ju pienidze (honoraria za koncerty), patrz wic mielej na witryny wielkich domw towarowych. Kupiam przede wszystkim te lalki, ktre zwrciy moj uwag w pierwszych dniach pobytu, kupiam crce rowerek dziecinny... Nie wiem jak si z tym wszystkim zabior. A myl o tym coraz czciej, bo zblia si przecie dzie powrotu.
Warszawa
Ostatni mj koncert w Berlinie: graam w Radzieckiej Misji Wojskowej. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
